Dyrektywa Omnibus. Przepisy skierowane do konsumentów

Dyrektywa Omnibus. Przepisy skierowane do konsumentów

Od 2023 roku w Polsce obowiązuje dyrektywa Omnibus. Wpłynęła ona w sposób znaczący na nawyki konsumenckie Polaków, a także poprawiła ich pozycję względem przedsiębiorstw zajmujących się dystrybucją dóbr. Obecnie trudno wyobrazić sobie zakupy bez Omnibusa.

Nie tak dawno, przedsiębiorstwa miały łatwość w tworzeniu fałszywych promocji. Nie musiały bowiem podawać właściwej ceny produktu, od której obliczano rzekomą obniżkę. Na czym polegał ten proces?

Załóżmy, że sukienka, którą chcieliśmy kupić narzeczonej, kosztowała nominalnie 200 złotych. W związku ze zbliżającym się okresem wyprzedaży – na przykład Black Week – cena produktu została zmieniona przez sklep na 250 złotych. Następnie zaś, już podczas okresu wyprzedaży, poinformowano, że cena spadła do 200 złotych. Promocja była zatem pozorna, fałszywa i zakłamana, ale i tak mogła zachęcić klienta do tego, aby rzeczoną sukienkę nabyć. Nikt przecież nie jest w stanie kontrolować cen wszystkich produktów we wszystkich sklepach w Polsce. Taki proceder sprawił, że coraz częściej zaczęto mówić, że wszelakie Black Friday czy Cyber Monday nie mają nad Wisłą racji bytu. Długo było to stwierdzenie prawdziwe.

Wszystko zmieniło się jednak w 2023 roku, gdy wprowadzono dyrektywę zwaną Omnibusem. Na czym ona polega?

Omnibus – na straży niskich cen

Dyrektywa Omnibus to unijne prawo, które ma na celu lepszą ochronę konsumentów, zwłaszcza w kontekście zakupów online. Skupia się na przejrzystości i uczciwości w handlu elektronicznym. Została przyjęta w 2019 roku, a państwa członkowskie miały obowiązek wdrożenia jej w następnych trzech latach. W Polsce została wprowadzona na początku 2023 roku, chociaż pierwotny plan zakładał maj roku 2022. 

W praktyce dyrektywa wprowadza obowiązek informowania klientów o tym, czy opinie o produktach są autentyczne – czyli czy pochodzą od osób, które faktycznie je kupiły. Zabrania też manipulowania opiniami, np. poprzez ich kupowanie lub ukrywanie negatywnych recenzji.

Kolejną ważną zmianą jest uregulowanie promocji cenowych. Sklepy muszą teraz jasno pokazywać najniższą cenę produktu z ostatnich 30 dni przed obniżką, by nie wprowadzać klientów w błąd sztucznie zawyżoną ceną „przed przeceną”. Niemożliwe jest zatem powtórzenie opisanego wcześniej nieuczciwego manipulowania ceną sukienki. Klienci będą świadomi praktyki zastosowanej przez sklep.

Dyrektywa Omnibus odnosi się także do handlu danymi osobowymi. Jeśli ktoś dostaje dostęp do usługi w zamian za swoje dane (np. rejestrując się na stronie bez płacenia pieniędzy), to również przysługuje mu ochrona konsumencka – podobnie jak przy tradycyjnych zakupach. 

Do przepisów muszą dostosować się wszystkie sklepy, które kierują swoją ofertę do konsumentów na terenie Unii Europejskiej – niezależnie od tego, czy są to sklepy internetowe, czy stacjonarne. Nie ma znaczenia wielkość firmy – obowiązki dotyczą zarówno dużych sieci, jak i małych przedsiębiorców, jeśli tylko sprzedają towary lub usługi konsumentom. Dotyczy to także sklepów klubowych waszych ulubionych drużyn, które regularnie sprzedają trykoty meczowe, szalki czy piłki. Pamiętajcie przy tym, że harmonogram spotkań możecie zawsze wygodnie sprawdzić na stronie Fortuna. Ze specjalnym kodem promocyjnym – https://www.meczyki.pl/bukmacherzy/kod-promocyjny-fortuna/89 uzyskacie więcej .

Wady Omnibusa

Omnibus nie jest oczywiście idealny. Jeśli chodzi o informowanie o najniższej cenie, to uwagę zwraca fakt, że przepisy dotyczą okresu jedynie 30 dni. Sklepy więc, szczególnie te wielkie, mogą manipulować cenami ze znacznym wyprzedzeniem. Omawiana przez nas sukienka zmieni swoją cenę nie na tydzień przed Black Week, lecz na miesiąc.

Wydaje się przy tym, że na taki manewr mogą sobie pozwolić jedynie handlowe molochy. Mniejsze sklepy ryzykują utratę klientów, którzy z pewnością nie zdecydują się na zakupy przy nagłej zmianie ceny produktu.